Rapidshare lamie prawo



Kwestia łamania praw autorskich jest nierozłącznie związana z Internetem. Niegdyś trzeba było się wybrać na giełdę komputerową, wyszukać odpowiednią osobę i za odpowiednią cenę (tak, aby zapłacić mniej niż za produkt oryginalny, a jednocześnie ów sprzedawca zarobił) można było nabyć nową grę. Jednocześnie istniało ryzyko, iż w tym dniu był tak zwany nalot policji i nic nie uda nam się dostać – wszyscy nielegalni handlarze zazwyczaj wtedy szybko uciekali z terenu giełdy… Dziś, za pośrednictwem Internetu całość wydaje się dużo prostsza.

Wystarczy tylko znaleźć odpowiedni plik przy użyciu wyszukiwarki, poczym ściągnąć go na dysk swojego komputera i już możemy cieszyć się z posiadania nowego programu, filmu, czy też gry. Jednakże warto pamiętać, iż nie jest to działanie w pełni zgodne z prawem nie tylko Polski, ale niemal całego świata…

Serwisy oferujące możliwość umieszczania na nich swoich plików i dzielenia się nimi z internautami stały się niezwykle popularne. Jednakże coraz większa ich ilość ma problemy prawne, na przykład właściciele serwisu rapidshare zostali skazani na zapłatę dwudziestu czterech milionów euro odszkodowania, właśnie za pirackie pliki! Czy jednak polityka firmy może się zmienić w przypadku, kiedy to największe obroty spółki, generują właśnie nielegalne gry, filmy, czy muzyka?



Najnowsze darmowe kodeki audio i video